wtorek, 30 kwietnia 2019

Cztery pomysły na bestsellerowe symulatory od Gry Made in Poland

Symulatory, wszędzie gry-symulatory. Polscy wydawcy, głównie PlayWay oraz Ultimate Games, nie bez sukcesów wprowadzili już na światowy rynek gier chociażby symulator złodzieja czy renowatora nieruchomości. Przymierzają się również do wydania symulatora menela, grubego kuriera i – wisienka na torcie – symulatora 44. Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dotychczasowe owoce tego specyficznego gatunku sprzedały się znakomicie, więc ja, w zamian jedynie za uczucie satysfakcji i pieniądze z góry skromny udział w zyskach, również chciałem zaproponować cztery własne pomysły na bestsellerowe symulatory. 

"Fat[EX] Courier Simulator"


Symulator taksówkarza

Opis z tyłu okładki:

- Rozwiązuj dylematy moralne. Zgłosisz odnalezienie zgubionego przez pasażera portfela, czy przywłaszczysz sobie szeleszczącą zawartość?
- Samodzielnie planuj trasy. Maksymalizuj zyski, unikając korków, wykorzystując niewiedzę turystów i optymalizując zużycie benzyny.
- Przemierzaj spersonalizowaną taryfą cztery ogromne miasta, inspirowane rzeczywistymi metropoliami. Do wyboru Tokaj, Los Anchois, Lemingway i Polak.
- Kreuj swoją osobowość poprzez nieliniowe dialogi z dyspozytorką, klientami oraz kolegami po fachu. Możesz zostać każdym, zwolennikiem rządu albo entuzjastą Ubera – licz się jednak z dalekosiężnymi konsekwencjami.
- Gromadź fundusze, aby założyć własną korporację i odblokować ekonomiczną warstwę rozgrywki. Kompletuj flotę, reguluj stawki taryf i poprzez strajki wpływaj na ustawodawstwo. Dziel i rząd(ź)!

Recenzja Patrycjusza Lewkowskiego:

"Upstrzony atrakcjami kurs Symulatorem Taksówkarza stanowi ekwiwalent otrzymania wierszówki za napisanie grafomańskiej recenzji. Cieszy, chociaż nie powinien. Duży + do końcowej oceny za ultrarealistycznie odwzorowane Sydney (pardon, "Polak")."

Recenzja portalu "PoProstuGry":

"Pomijając nazwy miast przypominające czasy z początków serii Pro Evolution Soccer, Symulator Taksówkarza imponuje przywiązaniem do detali. Zwariowałem, gdy dostałem opcję skłamania niczym w Falloutach klientowi, że nie mam wydać reszty. To pełnokrwiste cRPG i konkurent dla Wiedźmina w przystępnym przebraniu symulatora, w dodatku z kompletnie opcjonalną warstwą ekonomiczną."

Ramka w recenzji portalu "PoProstuGry":

"Do odblokowania trybu Carmaggedon należy spotkać rzadką kombinację trzech rodzajów klientów pod rząd: emeryta podjeżdżającego jedną klatkę, pijanego studenta i zbiega z zakładu karnego. Tytułowy Taksówkarz wpada wtedy w Szał. Wirtualni przechodnie, dotychczas nietykalni, powinni mieć się na baczności."


"Car Mechanic Simulator 2018"




Symulator babci klozetowej

Opis z tyłu okładki:

- Fabularna przygoda w niebezpiecznym świecie miejskich szaletów. Pokonuj kolejne szczeble kariery, odpowiadając za publiczne łazienki w coraz bardziej prestiżowych lokalizacjach.
- Stopniowo odkrywaj globalny spisek, stojący za regularnymi wizytami mężczyzn w szarych garniturach.
- Dbaj o czystość lokali za pomocą zróżnicowanych środków czystości i twórz własne detergenty za pomocą rozbudowanego systemu craftingu.
- Kontroluj, czy klienci uiszczają płatności. Podsłuchuj podejrzanych ludzi, a za pomocą specjalnego ruchu zmierz nieprzyjemnym spojrzeniem sknery nie zostawiające napiwków.

Wyimek z recenzji Patrycjusza Lewkowskiego:

"Gra wyskrobana z tego samego porcelanowego zakątka, co wizytowane przez tytułową Babcię. Śmierdząca, niesmaczna i rzadka. Nie dajcie się nabrać milionowej sprzedaży i niezłej fabule żonglującej motywem alienacji w epoce galopującej industrializacji – to kupa gnoju, której przerzucenie lepiej zostawić profesjonalistom takim jak ja."

Recenzja portalu "Symulandia":

"Powiew świeżości w skostniałym gatunku, głównie dzięki kampanii stawiającej mocny nacisk na fabułę, nie tylko na codzienne zachowywanie czystości powiązanej z zadowoleniem klientów. Regularne zmiany szaletów, od śmierdzących wspomnieniami po PRLu aż do okolic K-Towers, do spółki z coraz mocniejszymi przepychaczami gwarantują wrażenie ciągłej progresji."

Ramka SpojlerAlert z recenzji portalu "Symulandia":

"Szare garnitury okazują się przedstawicielami Korporacji, pracodawcy Babci, badającymi jej efektywność. Nowy zarząd Korporacji planuje zastąpienie żywego personelu pobierającymi opłaty automatami i tanimi podwykonawcami zza wschodniej granicy. W ostatniej misji stajemy przed wyborem: zamordować przepychaczem prezesa Korporacji i zachować pracę, czy nie kiwnąć palcem, tym samym na zawsze żegnając się z prestiżowym zawodem."
"Bum Simulator"- symulatora menela


Symulator filozofa

Opis z tyłu okładki:

- Wybierz własną szkołę. Do wyboru nastawiona na spekulacje Akademia, badawcze Liceum oraz droga nastawionego na zysk Sofisty.
- Sprawdź swoją zręczność w minigierkach, takich jak słowna żonglerka, ucztowanie, piłka nożna oraz erystyka.
- Poprzez badanie przedmiotów odkrywaj kolejne kategorie świata, odblokowujące nowe opcje dialogowe.
- Przemierzaj półotwarte Ateny w czasach ich największego rozkwitu.
- Zarządzaj dobrobytem domostwa, wydając polecenia kierowanym przez zróżnicowane SI niewolnikom i żonie.

Wyimek z recenzji Patrycjusza Lewkowskiego:

"Na Zeusa! Ekstraordynaryjny pomysł na symulator nieroba chwilami sprawdza się lepiej niż "Fizyka" Arystotelesa. Trzy poziomy upojenia winem odblokowują nowe opcje dialogowe i różnicują trudność wyzwań. Po odpowiedniej ilości antałków można nawet wymyślić pitagorejską teorię, że wszystko powstało z liczb, co odzwierciedla ocena w mym skromnym traktacie."

Recenzja portalu "PoProstuGry":

"Odkrycie wszystkich trzech ścieżek fabularnych czasochłonnością można przyrównać do przejścia Gothica 2 po stronie każdej z dostępnych frakcji. (…) Może się podobać pociągnięta cel-shadingiem grafika. W nieco karykaturalnych formach przedstawia legendy filozofii takie jak Sokrates, Platon czy Arystoteles, w czym można dopatrywać się inspiracjami Asasynami od Ubisoftu."

Ramka z recenzji "PoProstuGry":

"Główna mechanika Symulatora Filozofa opiera się na obserwowaniu poszczególnych elementów lokacji. Patrząc odpowiednio długo w przetykaną gwiazdami czerń nocy, sprowokujemy u naszego bohatera więcej przemyśleń o Ideach. Szybko spoglądając na wiele rzeczy, zbliżymy się bardziej do ścieżki Liceum. Często odwiedzając rynek i ochoczo zarządzając domem, szybciej zostaniemy sofistami."

 "Castle Flipper" - symulator renowatora zamków


Symulator instagramowego influencera

Opis z tyłu okładki:

- Rozwijaj swoją karierę, od pierwszych lajków aż do wizyt w telewizyjnych programach śniadaniowych.
- Znajdź najodpowiedniejszą specjalizację, eksperymentując ze zdjęciami ubrań, kulinariów oraz samego siebie.
- Inwestuj w nowy sprzęt do zdjęć. Doskonal się w komponowaniu idealnych kadrów, dobieraniu filtrów i bezbolesnym przemycaniu produkt placementu.
- Zawieraj intratne kontrakty z wybranymi markami, których wypełnienie gwarantuje sowite bonusy.
- Dokonuj niejednoznacznych wyborów moralnych pomiędzy zyskiem a prywatnością, mierzonych unikatowym Wskaźnikiem Sprzedajności.


Recenzja Patrycjusza Lewkowskiego:

"Abstrahując od wymienionych wad, imponują możliwe warianty zdjęć. Komponowanie ze sobą gorących potraw kuchni całego świata z kolorowymi emotikonami różnych serii to zadanie na wszystkie bezsenne noce życia. Dodając do tego różne specjalizacje influencerstwa, ilość kombinacji staje się większa niż stężenie wymuskanych słów w moich recenzjach."

Opis zdjęcia z instagramu "BestGryForGraczy":

"Pisać tu dużo nie trzeba. STRONNICZA, DENNA, NIEREALISTYCZNA. Grubo zawyżono wysokość zysków z kontraktów reklamowych. Sugestie twórców o uzależnianiu ocen od opłat to dno dna."

Ramka o dostępnym specjalizacjach influencera z recenzji portalu "PoProstuGry":

"1. Kulinarny – częste wizyty w restauracjach i zdjęcia stygnącego jedzenia, oprócz niedożywienia bohatera, powodują również wzrost jego znaczenia w kręgach znawców  wyszukanych smaków. Odblokowuje wizyty na festiwalach foodtrucków, darmowe jedzenie i nieodwołalnie zamyka opcję napisania obiektywnej recenzji. (…) 
3. Lifestylowy – łączy w sobie specjalność kulinarną, modową i robienie zdjęć twarzy bohatera. Rozwiązanie dla cierpliwych i niezainteresowanych ujrzeniem zakończenia gry z niskim Wskaźnikiem Sprzedajności.
4. Growy – opisywanie gier F2P w nieobiektywnych tekstach buduje zaufanie wydawców do gracza. Ta ścieżka oferuje najwięcej minigier, wyzwań oraz obietnicę rozwinięcia do symulatora streamera w nadchodzącym spin-offie serii. "

"I am Your President" - symulator Donalda Trumpa



Wszystkie fragmenty recenzji, tekstów i opisów z tyłu okładki zostały zmyślone przez autora. Podobieństwa do prawdziwych gier, recenzentów, tekstów oraz portali są mniej lub bardziej przypadkowe. Screeny pochodzą z oficjalnych materiałów promocyjnych gier. Tych rzeczywistych. 

piątek, 31 sierpnia 2018

DeathTV nowym tytułem twórców Serial Cleanera na wyłączność Microsoftu



Zespół iFun4All mimo dość niewielkich rozmiarów przejawia ogromny zapał do pracy. Twórcy udanego Serial Cleanera równocześnie produkują aż trzy gry, pozostające w różnym stadium zaawansowania, i żadna z nich nie jest Serial Cleanerem 2. Do tej pory trochę zdążyliśmy się już nieco dowiedzieć o dwóch pierwszych, prawdopodobnie bardziej odległych projektach. Ritual ma być twin-stick shooterem osadzonym w realiach weird west (podobnie jak Hard West od CreativeForge Games). Far Peak opowie o trudach życia himalaistów i spróbuje odpowiedzieć na pytanie, jak rodzi się ambicja, pchająca ludzi podejmowania podobnych wyzwań.

Najmniej wiedzieliśmy o najbardziej rozwiniętym z projektów i dopiero teraz, na zamkniętym pokazie zorganizowanym w ramach targów PAX West w Seattle, ujawniono jego tytuł - Death Note DeathTV. Produkcja powstaje na zlecenie Microsoftu i ma być dedykowana jego platformie streamingowej Mixer, działającej na PCtach, mobilkach i Xbox One. Założenia rozgrywki najlepiej podsumowuje informacja prasowa, otrzymana przez Gry Made in Poland:

To gra multiplayerowa, rozgrywająca się w tajemniczym, pełnym pułapek domu. Zamknięci w nim uczestnicy makabrycznej zabawy mają za zadanie przetrwać na tyle długo, aby zdobyć klucz i odnaleźć wyjście. W domu grasuje nieobliczalny i prawie nieśmiertelny zabójca, zetknięcie z którym oznacza praktycznie pewną śmierć, chyba że graczowi uda się umknąć.


Cały dom podzielony jest na pokoje. Każdy z nich jest wyjątkowy - w niektórych znaleźć można broń, amunicję czy przedmioty ułatwiające przetrwanie, lub też zagadkę, którą należy rozwiązać by móc przejść dalej. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby gracze polowali na siebie nawzajem, by za jednym zamachem wyeliminować konkurentów do zwycięstwa oraz przejąć ich przedmioty. 


Na razie zapowiada się dość standardowo, na rodzaj domowego last man standing/ battle royale, gdzie tylko jedna postać może zwyciężyć. Wyjątkowość DeathTV ujawnia się na poziomie wykorzystania potencjału interaktywnej platformy streaminowej, jaką jest Mixer.  

Decyzje co do kolejnych ruchów postaci podejmuje się przez głosowanie - uczestnicy rozgrywki są przyporządkowywani do postaci i wspólnie głosują by zdecydować o kolejnym ruchu swojego bohatera. Jedną postać mogą więc kontrolować tysiące graczy! Sesja kończy się w momencie zwycięstwa jednej z postaci, a wkrótce potem zaczyna się kolejna. Każdorazowo rozkład pułapek / przedmiotów / wyjść w pokojach jest inny. 

Brzmi równie ekscytująco dla graczy i reklamodawców, prawda? CEO ifun4All, Michał Mielcarek, określił stan prac nad DeathTV jako "bardzo zaawansowany"a konto spółki zasilają już środki od Microsoftu za realizację pierwszych kamieni milowych. Premierę streamingowych igrzysk śmierci zapowiedziano na październik tego roku i, jako rzecze prezes, "termin będzie dotrzymany". Na świeżo otwartej podstronie gry możecie podejrzeć kilka obrazków więcej



Wszystkie obrazy pochodzą ze strony iFun4all.

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Polski Gamescom 2018: od Bee Simulator do World War 3

Photo: Koelnmesse / Thomas Klerx

Targi w niemieckiej Kolonii są znakomitą okazją dla polskich twórców gier do zaprezentowania szerokiej publiczności owoców swojej pracy - w zeszłym roku zebrało się tam prawie 350 tysięcy graczy! Stąd pokaźna ilość nowych gameplayów z powstających produkcji, które do tej pory oglądaliśmy jedynie na wyreżyserowanych renderach (World War 3, Devil's Hunt). Smaczne kąski rzucono również przedstawicielom światka prasowego na zamkniętych spotkaniach (Cyberpunk 2077). Wedle listy Graczpospolitej, na targach zaprezentowano łącznie aż 51 polskich gier - nie wszystkie jednak otrzymały nowe materiały promocyjne. W tym szybkim przeglądzie skupimy się na tych dziewięciu, które w związku z Gamescomem miały coś świeżego do zaprezentowania. 

1. Bee Simulator (Varsav Game Studios)




Film o Pszczołach - jest. Niejedna książka - również (z nowszych warto wymienić Rój Laline Paull). Nadszedł czas na grę komputerową, kierującą perspektywę na tylną część odwłoka nieodzownego naturze owada - pszczoły. Materiał z Bee Simulator pod kątem graficznym wygląda zachęcająco, a kastowa struktura ula, gdzie prawie każdy jest dla siebie bratem lub siostrą (Królowa Matka nie jest tutaj metaforą), to świeży setting w świecie elektronicznej rozrywki i gotowa inspiracja pod ogromną ilość mechanik.


2. Cyberpunk 2077 (CD Project RED)



  
O prawdopodobnie najbardziej wyczekiwanej grze powstającej w Polsce, Cyberpunk 2077 od twórców sagi o komputerowym Wiedźminie, dowiedzieliśmy się równocześnie sporo i bardzo niewiele. Co do samej gry, wiadomo już, że akcja zaprowadzi gracza nie tylko do zróżnicowanych dzielnic Night City, a również do terenów obrzeżnych, chociaż wystąpią w tym "naturalne ograniczenia". Struktura questów ma być zainspirowana dodatkami Krew i wino oraz Sercami z kamienia bardziej niż podstawką, cokolwiek nie miałoby to oznaczać. Stan zaawansowania prac nad C2077 pozwala już na przejście gry od A do Z: z zacięciami na M i niewidoczną częścią liter (czytaj: wciąż trzeba poprawić bugi i dodać sporą ilość brakujących assetów). Pełną relację z zamkniętego pokazu możecie podejrzeć chociażby na stronie Gamezilli. Poniżej znajdziecie połowę screenów, udostępnionych dla uczczenia Gamescomu, a tutaj jest link do zbioru czterech concept-artów, z którego pochodzi powyższe cudeńko pt. "Smoke and mirrors".

AKTUALIZACJA: Dosłownie chwilę po publikacji artykułu rozpoczęła się transmisja gameplayu z Cyberpunk 2077! Nie tracę czasu i wracam na https://www.twitch.tv/cdprojektred.

AKTUALIZACJA 2: Transmisja zakończona, zapis czeka na Was poniżej: 




3. Devil's Hunt (Layopi Games)



Całkiem okazały, 12-minutowy gameplay Devil's Hunt, liniowego beatem'upa z bohaterem o gorejącej ręce i genezie łowcy demonów przypominającej nam innego twardziela made in Poland w skórzanej kurtce. Tytuł ciekawszy tym bardziej, że powstaje pod dowództwem byłego piłkarza Pawła Leśniaka, na podstawie fabuły książki Pawła Leśniaka, mającej stanowić fundament dla gry studia Pawła Leśniaka.


4. Dying Light: Bad Blood (Techland)



Oprócz powyższego gameplayu jest jeszcze kilka relacji z zamkniętych pokazów (m.in. ta Spider's Web), do których niebawem dołączą również moje wrażenia z zamkniętej bety.


5. Dying Light 2 (Techland)

 
Źródło: https://tiny.pl/gvndr
To właściwie tylko kwiatek. Kwiatek marki Ford Mustang GT w edycji DL2Ponoć ten potwór krążył po ulicach Kolonii w czasie odbywania się targów. Na deser można zagryźć relacją Gamezilli z zamkniętego pokazu Dying Light 2, żeby jakoś zabić głód przed premierą w A.D. 2019. Relacjonujący dziennikarz był pod wrażeniem wielkości mapy i postulowanego rozmachu wzajemnie zazębiających się systemów i decyzji względem konkurujących frakcji. Zapowiedziano też bliżej niezidentyfikowane opcje sieciowe (z grubsza: "to może być wszystko, oprócz battle royale") oraz pojawienie się pojazdów.


6. Kursk (Jujubee)



Jujubee zaserwowało gameplay trailer Kurska w jakości 4K, imponujący pietyzmem oddania szczegółów wyposażenia okrętu podwodnego i świata poza nim. Sporo o zainteresowaniu tytułem mówi fakt, że większość komentarzy pod powyższym materiałem jest napisana cyrylicą.


7. Re-Legion (Ice Code Games)



Po samym trailerze kompletnie nie wiem, czy spodziewać się RTSa, jakiejś odmiany gry MOBA, czy tylko symulatora krabopodobnego mechanizmu rozpiętego na człowieku, ukazywanego w trailerze kilkukrotnie z widoczną lubością. Znaczy, chyba wygląda intrygująco. Zasadniczo Re-Legion ma jednak być właśnie tym pierwszym, strategią czasu rzeczywistego, wyróżniającą się zacięciem proroczym. Przyjdzie nam pokierować własną sektą, zwerbować do niej wiernych spośród ludności cywilnej i posłać ich na śmierć. Według najlepszych tradycji ze świata rzeczywistego.


8. We. The Revolution (Polyslash)



Pierwszy gameplay z We. The Revolution, jaki do tej pory widziałem. Siedem minut brodzenia w mętnej wodzie pracy sędziego w czasach galopującej gilotyny, czyli wycinek jednego procesu z gry wraz z egzekucją wyroku. Do tego z komentarzem developerów i cudną grafiką, przygotowywaną ręcznie trójkąt po trójkącie.


9. World War 3 (The Farm 51)


Konkrety o World War 3, szczodrze wykorzystującym fotogrametrię sieciowym FPSie od The Farm 51, okrzykniętym jeszcze przed jakimkolwiek zapisem rozgrywki pogromcą Battlefielda V, posypały się całkiem obficie. Na zaostrzenie apetytu proponuję oficjalne, krótkie video od twórców.


A tym, którym wciąż  mało, proponuję solidne 26 minut czystej rozgrywki, rozgrywającej się - adekwatne do miejsca targów - na mapie przedstawiającej okolice Bramy Brandenburskiej w Berlinie.


10. ?


Zachęcam do kontaktu na maila ahutnikiewicz@grymadein.pl, jeżeli pominąłem coś istotnego. W razie gdyby transmisja danych na Twitchu Cyberpunk 2077 miałaby się jednak skończyć streamem z gry, zaktualizuję powyższą listę. :)

środa, 22 sierpnia 2018

Cytaty Miesiąca #7 - Wojtek Biliński, Roland Pantoła, Krzysztof Mąka i Marek Chwałek

Czwartkowe cytaty Gry Made In Poland to autorski przegląd ciekawych wypowiedzi, zaczerpniętych z wywiadów z czołowymi postaciami polskiego gamedevu. Pierwotnie ukazują się na naszym facebooku, nieco później, w postaci Cytatów Miesiąca, trafiają również na bloga. W #8 Miesiącu poruszamy temat stylistyki retro-future, odtwórczości współczesnych gier, powabów stylizowanej grafiki i przyszłości branży elektronicznej rozrywki jako potencjalnego i całkiem dochodowego miejsca zatrudnienia.  

26. Wojtek Biliński, Tate Multimedia


POST: Całe zapowiedziane niedawno Steel Rats od Tate Multimedia zapowiada się na taki miks. Developerzy o doświadczeniu sięgającym produkcji na ATARI wykorzystali jako stelaż pionierski gatunek gier, arcade (retro), rozpinając na nim motocyklową rozpierduchę, kierowaną zaawansowanym system fizycznym (future). W rolach dawców części wystąpią mechaniczne konstrukty, junkboty, nowoczesne twory pozlepiane ze szczątków dawnych technologii. Autorzy obiecują opartą na skillu rozgrywkę w konwencji 2,5D, dającą graczom do wyboru spory asortyment tricków i metod pokonywania złomków.


KOMENTARZ: Podejrzewam, że wszystkich growych żurnalistów trapi trudność w połączeniu Kangurka Kao i Steel Rats. Część pewnie skręca z zazdrości, widząc, jak zgrabnie udało się to teraz mnie. Szach mat. Od momentu udostępnienia niniejszego cytatu Tate Multimedia pochwaliło się również fragmentami gameplayu i rowerami z reklamą Steel Rats, a szczęśliwcy uczestniczący w Gamescomie będą mogli położyć łapki na kierownicach wirtualnych motorów.

Źródło: https://bit.ly/2Mx6Vkt


27. Roland Pantoła, ex-Detalion


POST: W słowach doświadczonego developera (A.D. 2044, Schizm, Reah) wyraźnie pobrzmiewa po równo nostalgia i rozgoryczenie. Mam dość sceptyczne podejście do podobnych sentymentów. Jak świat światem, w każdej dziedzinie twórczości zawsze byli wynalazcy, którzy wymyślali, i ci, którzy się nimi "inspirowali". Ot, weźmy taką posttolkienowską literaturę fantasy. Poletko gier od początku nie jest tutaj wyjątkiem. Innowacja po prostu przeniosła się gdzie indziej. Duże firmy, jak BioWare z widocznym na obrazku Anthem, rzeczywiście inwestują w bezpieczne odgrzewane kotlety z wielokrotnie serwowanych składników. Małe "indyki" mogą pozwolić sobie na oryginalne patenty, które z czasem przesączają się do produkcji większych developerów.


KOMENTARZ: Na nasze fejsbukowej grupie Maciej "Aureus" Gajzlerowicz z niezależnego Moral Ankiety Studio (The Tavern) spuentował to jako "korpo-problemy. ;)".

28. Krzysztof Mąka, Fool's Theory 


POST: Patrząc na widoczny poniżej słów Krzysztofa Mąki kadr z leciwego Dragon's Lair, mającego na karku ponad trzydzieści lat, ciężko nie przyklasnąć tej filozofii. W sumie "growe lata", tak jak długość życia psa, powinno się mierzyć inną miarą i traktować wielokrotnym mnożnikiem, m.in. właśnie ze względu na młodość i gwałtowny rozwój cyfrowego medium. W tym ujęciu Dragon's Lair przekroczyłoby już setkę. Pozostaje życzyć twórcom SEVEN podobnej długowieczności warstwy graficznej ich gry. 


KOMENTARZ: Niedawno twórcy Seven, Fool's Theory & IMGN.PRO, zapowiedzieli darmowy dodatek do przygód Teriela – Drowned Past. Polecam zainteresować się tym tytułem, bo to rzecz wyjątkowa nie tylko dzięki wpleceniu parkouru do izometrycznego cRPG, ale także dzięki uzależnieniu rozwoju postaci od eksploracji poprzez całkowite wyrugowanie tradycyjnych punktów doświadczenia. 

Bonusowo dorzucam alternatywną grafikę, która odpadła w procesie selekcji.


29. Marek Chwałek, Huuuge Games


POST: Od momentu udzielenia cytowanego wywiadu informacja odrobinkę się zdezaktualizowała – na początku grudnia Huuuge Games świętowało przyjęcie trzechsetnego pracownika. Ma biura w pięciu polskich miastach i dwóch za granicą. Zatrudnionym oferuje pakiety akcji firmy, lodówki z napojami, a nawet sweterki i szaliki z własnym logo. Wszystko po to, żeby zwabić do siebie kompetentnych programistów, których na rynku ciągle jest za mało i mogą przebierać w ofertach.


KOMENTARZ: Ze sweterkami poniosło mnie w nazbyt Huuuge rejony. Reszta w zupełności się zgadza.